|
Trudno
sobie wyobrazić wielkiego słonia w składzie porcelany. Pewnie wszystko
zostałoby stratowane. Ruszać się jak słoń w składzie porcelany to
poruszać się niezgrabnie, nieumiejętnie, niezręcznie. Kazik tak kręcił
się przy stole, że dwa razy zrzucił serwetkę, w końcu rozbiłszklankę, strącając ją na podłogę.
Joanna Pasierbińska
|