Błogosławiona Imelda Lambertini
(ok. 1322−1333)



Błogosławiona jest patronką dzieci przystępujących do Pierwszej Komunii Świętej.
Była najmłodszą w świecie nowicjuszką. Do klasztoru dominikanek klauzurowych we Włoszech wstąpiła mając zaledwie 10 lat. Początkowo siostry nie chciały jej przyjąć.
Jesteś jeszcze za mała, by wstąpić do klasztoru – tłumaczyły Imeldzie siostry dominikanki. – My tu ciężko pracujemy i modlimy się wiele godzin. Tęskniłabyś za mamą i tatą.
W rodzinnym domu Imeldzie nie brakowało ani miłości, ani modlitwy. Jednak jej dusza tęskniła za czymś innym, chciała zamieszkać tam, gdzie w Najświętszym Sakramencie przebywa żywy Pan Jezus.
Miłość do Niego okazała się silniejsza niż jakiekolwiek ziemskie uczucie. Siostry w końcu uległy, obiecując, że przyjmą ją „na próbę”. Mijały tygodnie i miesiące, a najmłodsza nowicjuszka nie sprawiała żadnych kłopotów. Pracowała i modliła się na równi z innymi. Siostry nazywały ją „Promyczkiem”, bardzo ją kochały. Jedynym jej zmartwieniem było to, że nie mogła przyjąć Komunii świętej (wówczas trzeba było mieć dwanaście lat).
„Panie Jezu – modliła się Imelda – gdybym mogła przyjąć Cię w Komunii świętej, nie byłoby na świecie nikogo szczęśliwszego”. Pewnego dnia, w momencie rozdawania komunii zapłakała. Siostra klęcząca obok popatrzyła na nią i krzyknęła. Nad głową Imeldy jaśniała hostia. Kapłan podał ją młodziutkiej nowicjuszce. Serce nie wytrzymało tak wielkiego wzruszenia. Zmarła, mając niespełna 12 lat.

Ewa Stadtmüller
Rys. Ł. Zabdyr


 Święty Dominik Savio
(1842–1857)



Dominik Savio jest patronem ministrantów, dzieci i młodzieży oraz mam, które oczekują narodzenia swojego dziecka.
Jako pięcioletni chłopczyk Dominik umiał już służyć do Mszy świętej. W szkole był pilnym uczniem. Kiedy miał siedem lat pozwolono mu przystąpić do I Komunii Świętej, a wówczas czyniły to dwunastoletnie dzieci.
W postanowieniach z okazji I Komunii Świętej Dominik napisał, że będzie się często spowiadał i przyjmował Komunię św. oraz święcił dni święte. Na przyjaciół wybrał Pana Jezusa i Maryję, na koniec oświadczył, że woli umrzeć niż zgrzeszyć. Gdy miał dwanaście lat, spotkał księdza Jana Bosko i powiedział mu, że chce być świętym. Ksiądz Bosko dał Dominikowi proste wskazówki jak być świętym. Po pierwsze, być radosnym – związane jest to z pokojem, który człowiek nosi w swoim sercu, gdy jest blisko Pana Boga i szanuje innych. Po drugie, wypełniać obowiązki – te w szkole i te w domu. Po trzecie, starać się o dobro innych, nawet gdy nas to dużo kosztuje.
Bycie wiernym w rzeczach zwyczajnych wcale nie jest łatwe. Nawet Dominikowi zdarzyło się, że o mały włos nie poszedł na wagary. W obronie dobra był odważny i gotów nawet narazić życie. Pan Jezus był dla niego najważniejszy. Po przyjęciu Komunii Świętej potrafił adorować Go wiele godzin. Kiedy pewnej nocy zaprowadził księdza Bosko do umierającego człowieka, którego nigdy wcześniej nie widział, ksiądz zrozumiał, że chłopiec ma szczególną łaskę rozmowy z Panem Bogiem. Dominik zmarł mając zaledwie piętnaście lat.


Siostra Małgorzata
Rys. MOS